sobota, 13 sierpnia 2022 r.  Imieniny: Elwiry, Hipolita, Radosławy
Maclaren to zło wcielone

Dodano: 02.12.2021 4:41 | 113 odsłon | 0 komentarzy

Podejmuje desperacka probe wyjasnienia kwestii rozwalenia Mc widzac, ze rozgorzała, jak zwykle, jalowa dyskusja.
Galotus ma racje, a reszta skupila sie na tym, ze: 1. mlody, 2. rajdoweic, 3. sportowe auto, 4. ma bogatego i glupiego tatusia, to wystarczajace powody, by stwierdzil, ze jechal jak debil.
Ja, oczywiscie, nie wiem jak bylo faktycznie, ale, w przeciwienstwie do was, mowie o tym co wiem. Twierdze, ze mial prawo nie wiedziec jak auto zachowa sie w pewnych warunkach, nie przewidziec, ze tak sie zachowa.
Jak ktos nigdy nie mial stluczki, to albo jest d. wolowa (jak np. moja mama) albo ma wyjatkowe szczescie (jak np. moj brat, ktory co prawda motor rozwalil, ale auta nigdy), i taki ktos nie powinien sie w takich kwestiach wypowiadac, bo nie ma doswiadczenia.
Ja opowiadam o swoich doswiadczeniach. Rozwalilem i motor i auto, nie, ze do kasacji, ale jechac sie dalej nie dalo... Auto przy predkosci ponizej 50 na lodzie i nigdy Mc nie jechalem, wiec skupie sie na motorze, mozna to chyba prownywac.
1. Bzdura jest, ze na torze poznamy w pelni mozliwosci pojazdu, tak jak pieprza w mediach, np. ostatnio przy okazji wleĹźenia kolejnej baby pod auto 18-latka. Tor to nie to samo co nasze rozjebane drogi publiczne.
2. Na drodze publicznej wogole nie ma mozliwosci poznania pojazdu.
Zanim rozwalilem motor zrobilem na nim 27000 km, w tym troche na torze. Przypominam sobie tylko 3 przypadki poslizgu: 1. na lodzie przy predkosci <5 km/h, 2. na piachu zaraz po zimie przy < 50 km/h, 3. ten felerny. Poza tym nigdy, nawet na mokrym powyzej 100 km/h.
Ten trzeci byl przy ok. 100 km/h i nie mam pojecia co sie stalo. Pamietam tylko, ze bylo to po wymianie opony, na mokrym, przy dosc mocnym hamowaniu, ale wiele podobnych wykonywalem wczesniej bez problemu. Pamietam tylko, ze znalazlem sie na glebie, a motor sunal obok krecac sie. Nie wiem czy puscil przod, czy tyl, czy byla jakas koleina, czy farba... Nie wiem co sie stalo nawet po fakcie... Jak bym byl starym ramolem w Skodzie, to bym nie wyprzedzal i nic by sie nie stalo...
Teraz mam inny motor i znam go pewnie w ok. 10%. W jaki sposob mam sie go nauczyc najlepiej bez rozwalenia go?? Nie mam zamiaru jezdzic caly czas 50 km/h...
Oczywiscie sportowy samochod na drogach publicznych uwazam za bezsens.
--

Więcej w serwisie forum.gazeta.pl »

Tagi: Lotus, ADAC, Olej



Kod z obrazka
KomentarzeKomentarze:
reklama

Copyright © 2008 - 2022 web-auto.pl  - wszelkie prawa zastrzeżone