piątek, 01 lipca 2022 r.  Imieniny: Bogusza, Haliny, Mariana
Wiadomości z tagiem ADAC  RSS
Zachodnia bialorus i samochody

Dodano: 21.12.2021 4:41 | 37 odsłon | 0 komentarzy

Sztab operacji "Jesień 5" kazał uwięzić aktywistów. Ujawniamy kulisy tajnej akcji i nazwiska policjantów
Piotr Ĺťytnicki
Polska policja sięgnęła po metody jak na Białorusi. 30 października 2020 r. uprowadziła i przez cztery godziny bezprawnie więziła związkowców, jadących na Strajk Kobiet. Była to bezprawna, odgórnie zaplanowana i sterowana akcja.
Jesienią ubiegłego roku policjanci rozprawiali się na ulicach z protestującymi w obronie praw kobiet. Posłanki rażono gazem pieprzowym, brutalni tajniacy wchodzili w tłum z pałkami teleskopowymi. Były to najbardziej znane, ale niejedyne przykłady represji.
Protesty kobiet przeciwko zaostrzeniu prawa aborcyjnego poparł załoĹźony w Poznaniu związek zawodowy Inicjatywa Pracownicza. 30 października 2020 r. członkowie krajowych władz związku mieli przemawiać na Strajku Kobiet w Warszawie, który zgromadził ponad 100 tys. ludzi. Mimo Ĺźe wyjechali z Poznania z duĹźym wyprzedzeniem, do stolicy nie dojechali.
Ich samochód zatrzymywano do kontroli trzy razy. Za trzecim policjanci wyciągnęli związkowców z auta, zakuli im ręce z tyłu kajdankami i uwięzili na cztery godziny w komendzie w Pruszkowie. Wypuścili, gdy protest się juĹź kończył. Pisaliśmy o tym w „Wyborczej" kilka razy. Wielu szczegółów nie dało się jednak ustalić.
Do niejawnych policyjnych dokumentów dotarła warszawska prokuratorka Natalia Zajączkowska, która dostała zawiadomienie o popełnieniu przez policjantów przestępstwa. Zajączkowska ich rozgrzeszyła, choć zebrane przez nią informacje jasno wskazują, Ĺźe uwięzienie związkowców było zaplanowaną, bezpodstawną i bezprawną akcją policji. Przypomina to działania komunistycznej SłuĹźby Bezpieczeństwa czy białoruskiej milicji.
Policja czeka na autostradzie
PodróĹź z Poznania do Warszawy autostradą A2 zajmuje trzy godziny. Związkowcy wyjeĹźdĹźają z duĹźym wyprzedzeniem, ok. godz. 11.30. Pierwszy patrol zatrzymuje ich do kontroli w okolicach Koła, jeszcze w Wielkopolsce. Kierowca dostaje mandat za przekroczenie prędkości.
O godz. 13.30 słuĹźbę rozpoczynają policjanci warszawskiej drogówki: młodszy aspirant Marcin Lisiecki i sierĹźant Karolina Ĺťak.
Na odprawie dostają rozkaz: pojechać na autostradę A2 i wypatrywać samochodu ze związkowcami. Znają jego markę i numer rejestracyjny.
Nieoznakowany radiowóz zatrzymują na pasie zieleni między jezdniami autostrady. Lisiecki obserwuje samochody przez lornetkę. O godz. 14.42 zauwaĹźa samochód związkowców. Nie daje sygnału do zatrzymania, ale po chwili zaczyna pościg: włącza sygnały świetlne i dźwiękowe, kaĹźe zjechać na parking w Pruszkowie.
Nagranie z wideorejestratora w radiowozie potwierdza, że Lisiecki i Żak skontaktowali się z centralą. Dostali polecenie zatrzymania samochodu.
Kontrola trwa ponad 40 minut. Lisiecki legitymuje kierowcę i pasaĹźerów, w sumie pięć osób. Zagląda pod maskę samochodu. Stwierdza, Ĺźe akumulator nie jest przymocowany na stałe. Wypisuje kierowcy 100-złotowy mandat, zatrzymuje prawo jazdy i zakazuje dalszej jazdy. Zagląda teĹź do bagaĹźnika. Wyciąga i fotografuje dwie czarno-czerwone flagi oraz transparent z napisem „Socjalny Kongres Kobiet". Informuje o tym centralę.
Kierowca naprawia mocowanie akumulatora. Lisiecki jako dowódca patrolu uznaje, Ĺźe „ustały podstawy do zatrzymania prawa jazdy". Zwraca dokument i pozwala związkowcom kontynuować podróĹź. Zgłasza to centrali.
O godz. 15.30, sześć minut po odjeździe samochodu, Lisiecki dostaje kolejne polecenie: jeszcze raz zatrzymać samochód, a następnie zatrzymać prewencyjnie wszystkich podróĹźujących. Radiowóz znów rusza w pościg. Zatrzymuje związkowców niedaleko węzła Salomea. Okłamuje ich, Ĺźe dane kierowcy, wcześniej dokładnie sprawdzone, nie zgadzają się nagle z zapisami w policyjnym systemie i trzeba to wyjaśnić.
Mija kolejna godzina. NadjeĹźdĹźa wsparcie: policjanci z oddziałów prewencji z Piaseczna. O godz. 16.33 wyciągają związkowców z samochodu i zakuwają w kajdanki.
– Dlaczego nas zatrzymujecie? – pytają związkowcy, ale policjanci nie odpowiadają. Wiozą ich do komendy w Pruszkowie, sadzają w osobnych pokojach. Nie tylko kierowca, ale takĹźe pasaĹźerowie muszą dmuchać w alkomat. Są trzeźwi. Ślina kierowcy trafia dodatkowo do narkotestu. Ten wynik teĹź jest negatywny.
Policjanci rewidują związkowców, każą zdejmować buty. Nie sporządzają protokołów zatrzymania, nie informują teĹź o prawach, jakie przysługują zatrzymanym. – Nie jesteście zatrzymani – przekonują.
– To moĹźemy wyjść? – pytają związkowcy. – Nie moĹźecie – pada odpowiedź.
Związkowcy nie mogą korzystać z telefonów. Policjanci odmawiają im kontaktów z adwokatem. Wyprowadzają ich z komendy dopiero po godz. 20. Raz jeszcze sprawdzają samochód, przeszukują plecaki związkowców. Znajdują farbę w spreju i gaz pieprzowy, ale ich nie zatrzymują, bo nie są to zakazane przedmioty. W końcu związkowcy mogą jechać – tyle Ĺźe protest, na którym mieli przemawiać, juĹź się kończy.
Związkowcy zaskarĹźają działania policji. Sąd w Pruszkowie orzeka: „Zatrzymanie odbyło się bez podstawy prawnej i było nielegalne, bezzasadne i nieprawidłowe". Związkowcy występują o zadośćuczynienie od skarbu państwa. Sąd Okręgowy w Warszawie przyznaje kaĹźdemu z nich po 2 tys. zł, w sumie 10 tys. zł. Ich wniosek popiera nawet obecny na rozprawie prokurator. Związkowcy zawiadamiają równieĹź prokuraturę o przekroczeniu przez policjantów uprawnień.
Państwo zapłaci za policyjne porwanie na tle politycznym. Poparł to nawet prokurator
Zebrane przez prokuraturę dokumenty i nagrania rozmów między policjantami potwierdzają, Ĺźe funkcjonariusze drogówki Marcin Lisiecki i Karolina Ĺťak byli jedynie wykonawcami poleceń przełoĹźonych.
Gdy Strajk Kobiet zapowiada ogólnopolską demonstrację w Warszawie, komendant stołecznej policji Paweł Dobrodziej sięga po procedurę zarezerwowaną na sytuacje kryzysowe. 30 października 2020 r. zarządza operację policyjną pod kryptonimem „Jesień 5". Uzasadnia to moĹźliwym łamaniem prawa podczas protestów w Warszawie. Dobrodziej powołuje teĹź sztab operacji, który ma koordynować działania policjantów z róĹźnych pionów.
Plan działań powołuje się na zdobyte operacyjnie informacje. Wynika z nich, Ĺźe „kibice/pseudokibice Legii Warszawa popierają protest kobiet, ale uwaĹźają, Ĺźe środowiska lewackie, w tym Antifa, wykorzystają protest do manifestowania swoich poglądów". Kibole, jak wynika z tych ustaleń, mobilizują się do ochrony kościołów przed aktami wandalizmu. Zbroją się w pałki teleskopowe i pojemniki z gazem, bo uzbrojeni mają być takĹźe członkowie Antify.
Ponadto policja ustala, że na protest do Warszawy mają przyjechać „członkowie organizacji lewicowych z Czech, Niemiec i Francji", zaś kibole Legii zamierzają ich zaatakować.
Policja ustala teĹź, Ĺźe do Warszawy wybiera się „uzbrojona w noĹźe grupa neofaszystów z ugrupowania ANFIS", którzy planują demolować i niszczyć kościoły.
Co najmniej część tych operacyjnych ustaleń budzi wątpliwości. Policja powtarza narrację skrajnej prawicy o członkach rzekomej Antify, choć nie istnieje Ĺźadna organizacja o takiej nazwie. W rzeczywistości to jedynie skrótowe określenie ruchu antyfaszystowskiego, bardzo róĹźnorodnej i luźno powiązanej sieci ludzi, których łączy sprzeciw wobec rasizmu i faszyzmu.
Kompletnie niewiarygodna jest natomiast informacja o neofaszystach z grupy ANFIS, których celem miały być kościoły.
Prof. Rafał Pankowski, socjolog ze stowarzyszenia Nigdy Więcej, badacz ruchów neofaszystowskich, potwierdza: – To wygląda na jakiś humbug. Nigdy nie słyszałem o Ĺźadnej grupie pod nazwą ANFIS. Na skrajnej prawicy istnieją co prawda grupy neopogańskie o charakterze jednocześnie antysemickim i antychrześcijańskim, jak Zadruga czy Niklot, ale one co roku maszerują ramię w ramię z Robertem Bąkiewiczem na Marszu Niepodległości pod ochroną instytucji państwowych. Swego czasu ujawniliśmy na łamach magazynu „Nigdy Więcej", Ĺźe neofaszyści sprofanowali w nocy pomnik Jana Pawła II w Szczecinie, próbując upozorować akcje antyfaszystów. W ostatnich latach

Źródło: https:

nie bedzie TVN Turbo?

Dodano: 18.12.2021 4:40 | 35 odsłon | 0 komentarzy

znowu piSSuary sraja w majty - tym razem ze szczescia pewnie, ze nie beda musieli ogladac w TVN Turbo.
a najlepsze serpentyny robi oczywiscie narcarz adrian.
no i srajza sie znalazl.
ciekawe co im na to powie administracja USA.

Tagi: Lada, Mini, ADAC
Źródło: https:

Baba i rower - znajdź róĹźnicę

Dodano: 08.12.2021 4:40 | 69 odsłon | 0 komentarzy

Mamy 2 dyskusje o babach i rowerach.
1. Rowerzysta jedzie chodnikiem i sdrza sie z baba
2. Baba jedzie chodnikiem i zderza sie z ciezarowa
W obu baba nie widzi, ale winny jest zawsze ten drugi. W 1 bo jechal chodnikiem ("rażące" naruszenie przepisów), w 2 pomimo, ze jechala chodnikiem. Forumowa logika...
W 1 forumowy ekspert wie, ze rowerzysta pedzil i walnal w stojaca (no moze szla w tempie slimaka) babe, choc nie widzial i nie ma relcaji swiadka.
W 2 forumowy ekspert wie, ze ciezarowa nagle wjechala w babe, choc swiadek twierdzi, ze powoli sie wytaczala od dluzszego czasu.
Babcie zawsze sa niewinne, a rowerzysci to bandyci i masowi mordercy. Tak masowi, ze na YT ciezko znalezc choc troche podobna sytuacje. Udalo mi sie znalezc cos takiego:
PEDZI 100 po chodniku, przyspiesza szybciej niz pocisk, morderca, zabic...
Wlasnie ogladalem "Drogowke". Najpierw baba skreca i nie widzi jadacego z przeciwka dostawczaka, bum. Potem dziadek wyjezdza powoli i nie widzi idacego powoli pieszego, gdy ten jest centralnie przed jego maska - rusza i pcha go 2-3 m. Przezyl, tylko noga zlamana. Pieszy podobno widzial wyjezdzajacego, ale mimo to wlazl przed niego ("po piwku"). itd, itp... W czym oni sa lepsi od rowerzysty ? No tym, ze nie sa rowerzystami... i akurat mieli szczescie, nikt nie zginal, wiec spoko, nie ma problemu. Rowerzysta to co innego, 4 lata minimum, bandyta... Gorsi od covida nawet.
I mozne tlmumaczyc, podawac i pokazywac miliony przykladow.. nic tego nie zmieni...
--

Tagi: Aro, Lada, Mini, ADAC
Źródło: https:

COVID - wykluczenie cyfrowe, czy umysłowe ?

Dodano: 04.12.2021 4:41 | 57 odsłon | 0 komentarzy

Rozumiem, ze nie chcecie ogladac moich filmow. Ale jest miliony innych, miliony artykulow, miliony danych... np ten:
Jak wam sie to skleja ? Jak mozna bezrefleksyjnie przyjmowac, ze szepienia sa zbawienne i jednoczesnie sluchac o rekordowej umieralnosci, i.t.d...
--

Tagi: Lada, ADAC
Źródło: https:

O sztuce nie odpowiadania

Dodano: 02.12.2021 4:41 | 27 odsłon | 0 komentarzy

Sfinks kiedys zadawal wedrowcom pytanie, puszczal ich dalej jak odpowiedzieli prawidlowo.
Ale chuj tam, debile na forum sie multiplikuja i cos pierdola, a Sfinksa nie ma i co gorsze, jeszcze wieksze debile na debilnych watkach sie wymundrzaja. Czy to tak trudno nie dac sie sprowokowac? Nie blokowac, tylko po prostu ignorowac? Nie odpowiadac, nie karmic.

Tagi: Dacia, ADAC
Źródło: https:

Maclaren to zło wcielone

Dodano: 02.12.2021 4:41 | 73 odsłon | 0 komentarzy

Podejmuje desperacka probe wyjasnienia kwestii rozwalenia Mc widzac, ze rozgorzała, jak zwykle, jalowa dyskusja.
Galotus ma racje, a reszta skupila sie na tym, ze: 1. mlody, 2. rajdoweic, 3. sportowe auto, 4. ma bogatego i glupiego tatusia, to wystarczajace powody, by stwierdzil, ze jechal jak debil.
Ja, oczywiscie, nie wiem jak bylo faktycznie, ale, w przeciwienstwie do was, mowie o tym co wiem. Twierdze, ze mial prawo nie wiedziec jak auto zachowa sie w pewnych warunkach, nie przewidziec, ze tak sie zachowa.
Jak ktos nigdy nie mial stluczki, to albo jest d. wolowa (jak np. moja mama) albo ma wyjatkowe szczescie (jak np. moj brat, ktory co prawda motor rozwalil, ale auta nigdy), i taki ktos nie powinien sie w takich kwestiach wypowiadac, bo nie ma doswiadczenia.
Ja opowiadam o swoich doswiadczeniach. Rozwalilem i motor i auto, nie, ze do kasacji, ale jechac sie dalej nie dalo... Auto przy predkosci ponizej 50 na lodzie i nigdy Mc nie jechalem, wiec skupie sie na motorze, mozna to chyba prownywac.
1. Bzdura jest, ze na torze poznamy w pelni mozliwosci pojazdu, tak jak pieprza w mediach, np. ostatnio przy okazji wleĹźenia kolejnej baby pod auto 18-latka. Tor to nie to samo co nasze rozjebane drogi publiczne.
2. Na drodze publicznej wogole nie ma mozliwosci poznania pojazdu.
Zanim rozwalilem motor zrobilem na nim 27000 km, w tym troche na torze. Przypominam sobie tylko 3 przypadki poslizgu: 1. na lodzie przy predkosci <5 km/h, 2. na piachu zaraz po zimie przy < 50 km/h, 3. ten felerny. Poza tym nigdy, nawet na mokrym powyzej 100 km/h.
Ten trzeci byl przy ok. 100 km/h i nie mam pojecia co sie stalo. Pamietam tylko, ze bylo to po wymianie opony, na mokrym, przy dosc mocnym hamowaniu, ale wiele podobnych wykonywalem wczesniej bez problemu. Pamietam tylko, ze znalazlem sie na glebie, a motor sunal obok krecac sie. Nie wiem czy puscil przod, czy tyl, czy byla jakas koleina, czy farba... Nie wiem co sie stalo nawet po fakcie... Jak bym byl starym ramolem w Skodzie, to bym nie wyprzedzal i nic by sie nie stalo...
Teraz mam inny motor i znam go pewnie w ok. 10%. W jaki sposob mam sie go nauczyc najlepiej bez rozwalenia go?? Nie mam zamiaru jezdzic caly czas 50 km/h...
Oczywiscie sportowy samochod na drogach publicznych uwazam za bezsens.
--

Tagi: Lotus, ADAC, Olej
Źródło: https:

fotoradary na przejazdach kolejowych

Dodano: 20.11.2021 4:40 | 28 odsłon | 0 komentarzy


Maszynista w związku z "zepsutym strzeżeniem" ma obowiązek dać sygnał i zmniejszyć prędkość do 20 km/h.
To nie będzie badane!!!
Nie będzie normalizacji czasu zamknięcia przejazdu przed przejazdem pociągu;
Nie będzie zapasowego systemu ostrzegania (np. kamery detekcyjne) o zbliżaniu się pociągu;
Nie będzie informacji czy strzeżenie jest sprawne;
Nie będzie poprawy widoczności przed przejazdami kolejowymi;
Nie będzie globalnej likwidacji przejazdów na podkładach drewnianych;
Karygodne.

Źródło: https:

Skrzepy przy okresie- czy to normalne?

Dodano: 07.11.2021 4:40 | 24 odsłon | 0 komentarzy

Podobno uzytkownicy forum auto-moto zapraszaja tutaj uzytkowniczki forum emama? Prawda to? Aaaa, sorry za tytul, nie wiedzialam jaki nadac po prostu :) No i jeszcze nurtuje mnie pytanie, czy engine nadal sie moczy ze strachu przed szczepionka??

Tagi: ADAC
Źródło: https:

Wy, Polaczki - nie umiecie jeździć...

Dodano: 07.11.2021 4:40 | 62 odsłon | 0 komentarzy

Wy, Polaczki nie umiecie jeździć po autostradach...
Nie to co my, Niemcy.
Zapierdalacie, podjeżdżacie na lewym pasie na centymetry, hamowanie, miganie światłami, gaz...
I znowu.
I znowu...
Gaz, hamulec, gaz hamulec...
I to czym?
Albo octawia i jakiś rep słoik
Albo 15 letnie bmw i łysy kandydat na gangusa.
Żaden nie wie co to płynna jazda.
MoĹźe lepiej Ĺźe wychodzicie z Uni...
--
YCDSOYA

Źródło: https:

Jest jakis tam Talmud, kodeks, czy PORD, ale...

Dodano: 07.11.2021 4:40 | 29 odsłon | 0 komentarzy

czy jeszcze jakis inny chuj co glosi ze:
Art. 23.
1. Kierujący pojazdem jest obowiązany:
1) przy wymijaniu zachować bezpieczny odstęp od wymijanego pojazdu lub uczestnika ruchu, a w razie potrzeby zjechać na prawo i zmniejszyć prędkość lub zatrzymać się;
2) przy omijaniu zachować bezpieczny odstęp od omijanego pojazdu, uczestnika ruchu lub przeszkody, a w razie potrzeby zmniejszyć prędkość; omijanie pojazdu sygnalizującego zamiar skręcenia w lewo może odbywać się tylko z jego prawej strony;
Jeszcze sto piecdziesiat pierdul na przyklad o jezdzie jak najblizej jakiejs krawedzi, do dzis nie wiem ktorej bo czy jadac lewym pasem jednokierunkowej nie ryzykuje mandatem, ale chuj tam. Pieszy przechodzacy przez jezdnie jak kurwa wejdzie na jezdnie to jest uczestnikiem ruchu na tej jezdni? Czy jak na jezdni spotyka sie pieszy idacy i ktos "kierujacy" to tylko kierowca jest uczestnikiem ruchu pomimo ze pieszy idzie czyli sie rusza?
DO CZEGO JEST KURWA ZOBOWIAZANY PIESZY??? Nie musi zachowac szczegolnej ostroznosci?

Tagi: ADAC, Mandat
Źródło: https:

Starsze wiadomości »
reklama

Copyright © 2008-2022 web-auto.pl  - wszelkie prawa zastrzeżone