środa, 26 czerwca 2019 r.  Imieniny: Jana, Pauliny, Rudolfiny
Wiadomości z tagiem Renault Clio  RSS
Wielkie zmiany w Traficarze. Z ulic Warszawy znikają Clio, wjeżdżają elektryczne ZD D2S

Dodano: 30.05.2019 15:53 | 4 odsłon | 0 komentarzy

Czyżby Traficar stał się pierwszą ofiarą "przesytu" firm carsharingowych w Warszawie? Z ulic stolicy znikają srebrne Renault Clio. Ich miejsce zajmie mały elektryczny samochód ZD D2S.

Źródło: feedproxy.google.com

Nowe Clio, Mazda 3 i spółka w testach Euro NCAP

Dodano: 22.05.2019 12:06 | 5 odsłon | 0 komentarzy

Oto wyniki testów zderzeniowych, jakie przeprowadziła w ostatnim czasie organizacja Euro NCAP. Tym razem wzięto pod lupę takie modele jak m.in. nowe Renault Clio i Mazda 3, jak również Volkswagen T-Cross.

Źródło: https:

Byłem kierowcą Ubera

Dodano: 06.04.2019 4:41 | 17 odsłon | 0 komentarzy


Zatrudniłem się w Uberze, a w zasadzie u tzw. partnera Ubera. Nawet nie wiem, jak się nazywa. Na spotkanie umówił mnie na parkingu w centrum handlowym.
Wynagrodzenie: 70 proc. od obrotu płatne raz w tygodniu, nowe auto, umowa-zlecenie albo inna (kwestia dogadania się)” – to ogłoszenie, które w portalu OLX znalazł pan Vadim z Ukrainy (imię zmienione). Akurat stracił pracę, szukał nowej. Zgłosił się. Wymagania: dowód osobisty lub paszport, prawo jazdy i zaświadczenie o niekaralności. W ogłoszeniu jest numer telefonu. Nie ma nazwy firmy.Paliwo na własny koszt, 30 proc. dla partnera Ubera
Pan Vadim więcej szczegółów poznał podczas rozmowy telefonicznej z kobietą, która przedstawiła się jako „pani Anna”. Okazało się, że chodzi o pracę jako kierowca Ubera. Kobieta poinstruowała Ukraińca, że ma zgłosić się do siedziby Ubera przy Inflanckiej, by tam zarejestrować się w ich systemie. Pan Vadim nie miał licencji na przewóz osób, nie prowadził własnej działalności gospodarczej. Ale jest sposób, by to obejść. Ma być podpięty pod tzw. partnera Ubera; z licencją i z działalnością. Po wprowadzeniu do systemu niezbędnych dokumentów musiałem podać informacje o partnerze. Pani Anna z OLX-a nie podała mi właściwie żadnych danych poza numerem komórkowym. Okazało się, że taki kontakt w bazie Ubera nie figuruje – relacjonuje Ukrainiec. Przy konsultancie Ubera zadzwonił do Anny. – Zapytałem, czemu nie mogę się podłączyć do usługi. Obiecała szybko wysłać potrzebne informacje SMS-em. Adres e-mailowy i namiar kontaktowy dostałem w minutę. Te już zostały zaakceptowane przez doradcę – dodaje. Adres e-mailowy bobotrans@onet.pl wystarczył Ukraińcowi, by doradca Ubera zarejestrował go jako kierowcę jeżdżącego dla partnera. Pan Vadim w kolejnej rozmowie z panią Anną usłyszał, że po samochód ma zgłosić się na… parking przed centrum handlowym Auchan przy Puławskiej na Ursynowie. Samochód miał mu tam wydać pan Krystian. – Najpierw obejrzeliśmy auto z zewnątrz. Było bardzo brudne, nie sposób było dopatrzyć się uszkodzeń – opowiada pan Vadim. Już w środku pojazdu mężczyźni omawiali warunki współpracy. Ze słów Krystiana wynikało, że z tego, co zarobi, partner Ubera pobiera 30 proc., oprócz tego 650 zł tygodniowo za wypożyczenie auta. Paliwo na własny koszt. Jedyną umową jest ta na wynajęcie samochodu. Vadim przystał na propozycję, złożył podpisy pod protokołem wydania pojazdu i wekslem. Jak twierdzi, wszystko w jednym egzemplarzu, tylko dla nowego partnera. – Byłem zbyt podekscytowany tak szybkim znalezieniem pracy, że w ogóle zapomniałem dopytać o kwestie rozliczeń, zwrotu pojazdu, przedłużenia lub wypowiedzenia umowy. Od razu pojechałem realizować pierwsze kursy – opowiada. Najpierw udał się jednak na myjnię. Tam pod brudem odkrył zarysowania i wgniecenia. Vadim chciał dostać drugi egzemplarz umowy i rozwiać wątpliwości co do wynagrodzenia. Często nie odbierali telefonu. A jeśli już, to nie chcieli nawet słyszeć o umowie dla mnie. Odmawiając spotkania, tłumaczyli się najpierw roboczym wyjazdem poza Warszawę. Potem się umówiliśmy, ale spotkanie odwołali. Nie mogłem spać. Bałem się konsekwencji swojej pochopnej decyzji – opowiada mężczyzna. Bez jakiejkolwiek umowy jeździł przez tydzień od rana do wieczora. Był kierowcą Ubera, ale nie znał nazwy firmy, dla której pracował. W końcu udało mu się umówić na zwrot samochodu. Znowu na parkingu przed Auchan. Odejmując koszty wynajmu, prowizję, gaz, wyszedł na niewielki plus. Do tej pory pieniędzy nie otrzymał. Autko w stanie dobrym, niepoobijane
Robimy dziennikarską prowokację i odpowiadamy na to samo ogłoszenie. Ukraiński akcent jednego z autorów tekstu nie wzbudza podejrzeń. Pan Krystian instruuje, że najpierw trzeba się zarejestrować w Uberze, potrzebne jest zaświadczenie o niekaralności. W siedzibie Ubera przy Inflanckiej powtarza się ten sam schemat co u pana Vadima: system odrzucił oba numery przedstawicieli firmy – pani Anny i pana Krystiana. Dzwonię do pan Krystiana. Ten dyktuje mi adres e-mailowy: bobotrans@onet.pl. Udaje się, jestem kierowcą Ubera podpiętym pod partnera. Ale o partnerze – poza adresem e-mail i telefonami do konsultantów Anny i Krystiana – wciąż nic nie wiem. Samochód mam odebrać tego samego dnia ok. godz. 18. Kontaktuję się z Krystianem telefonicznie. Pół godziny przed umówionym spotkaniem podaje miejsce: parking niedaleko centrum handlowego Auchan na Ursynowie. Czeka na opustoszałej części postoju, nieco oddalonej od hipermarketu. – Cześć, to jest to autko – pan Krystian rzuca na przywitanie. Przed nami stoi białe renault clio. Krótkie oględziny pojazdu. – Od razu do mankamentów: Tylne lewe drzwi się nie otwierają. W poniedziałek podjedzie pan do mechanika, jest już umówiony. Naprawi za darmo. Idzie na gazie, ale czasem się dławi. Filtry gazowe są do wymiany. No i największy mankament: zderzak odstaje. Ale autko w stanie dobrym, niepoobijane – uspokaja.
Kiedy dziwię się, że samochód odbieram w takim miejscu, konsultant Krystian tłumaczy, że wypożyczalnia jest mobilna, nie ma biura, na tym parkingu „wykupiła” kilka miejsc. Już w środku auta rozmawiamy o szczegółach. 500 zł tygodniowo za wynajem, podatki i obsługę aplikacji. Do tego gaz na własny koszt. Dopytuję o umowę cywilnoprawną, np. zlecenie. Słyszę, że nie ma, dostanę „umowę najmu autka”. Pokazuje ją i pozwala zrobić zdjęcie. Nie ma w niej słowa o tym, że mam być kierowcą Ubera. Na umowie widnieje nazwa „Profitcar”. Już później w internecie sprawdzamy, że nie jest to wypożyczalnia, ale „nowoczesna platforma pozwalająca na znalezienie najbliższego samochodu na wynajem na podstawie geolokalizacji”, czyli internetowe narzędzie, z którego korzystają wypożyczalnie i ci, którzy szukają samochodu na wynajem. Pan Krystian objaśnia, że umowa najmu pojazdu jest podpisywana zawsze do niedzieli. Przedłużenie? Żaden problem. Konsultant stwierdza, że można przedłużyć telefonicznie. – Zmieniany datę na umowie, wystarczy tylko moja parafka – informuje. Pierwsza wypłata po dwóch tygodniach. – To co? Podpisujemy? – rzuca i pyta, czy będę mógł go podwieźć do Piaseczna. Mówię, że muszę to przemyśleć, odezwę się innego dnia. – No, ja nie będę zmuszał do podpisania. Szkoda, że przez telefon nie zadał mi pan tych pytań. Zmarnowaliśmy tylko czas – żali się konsultant. Na koniec szacuje, że tygodniowo, po odliczeniu kosztów wypożyczenia i gazu, mogę „wykręcić” ok. 750 zł.
Do konsultanta Krystiana dzwoni drugi autor tekstu. Pytam, czy to firma Bobotrans. Odpowiada, że tak. Kiedy jednak słyszy, że jestem dziennikarzem i o czym chcę rozmawiać, mówi, że w firmie pracuje niedługo. Przekaże mój telefon szefowi. Po jakimś czasie oddzwania mężczyzna. Zapewnia, że „Bobotrans” jest tylko w adresie e-mailowym, to nie nazwa firmy. Tłumaczy, że on zajmuje się jedynie wynajęciem aut, nie zatrudnia kierowców, z Uberem nie ma nic wspólnego. Jedyne co, to proponuje kierowcom uczciwych partnerów do podpięcia. Współpracuje z kilkudziesięcioma. Gubi się w tłumaczeniach: raz mówi, że pan Krystian to pracownik partnera Ubera. Kiedy zauważam, że wypożyczał jego auta, mężczyzna odpowiada, że jest jednak jego pracownikiem, zajmuje się i wypożyczaniem aut....

Źródło: forum.gazeta.pl

Renault Clio 1.5 dCi Winter Edition – Nie tylko dla flot

Dodano: 03.04.2019 8:16 | 13 odsłon | 0 komentarzy


Lasery, bajery i inne fajerwerki… A gdyby tak porzucić tę całą modę na przepych technologiczny i kupić normalne auto? Wbrew pozorom, istnieje mnóstwo osób, które szukają zwykłego środka lokomocji pozwalającego na wygodną eksploatację bez nadszarpywania domowego budżetu. Z powodów stricte ekonomicznych, taki pojazd może zainteresować także klientów flotowych, czego świetnym przykładem jest miejskie Renault.

Źródło: https:

Renault Clio 5: Maluch z wielkim ekranem

Dodano: 11.03.2019 12:42 | 15 odsłon | 0 komentarzy

Genewska premiera nowej wersji to duże wydarzenie. Clio jest bowiem najpopularniejszym modelem w gamie Renault, a zarazem wiceliderem sprzedaży na całym rynku europejskim. Popularnością ustępuje tylko VW Golfowi.

Źródło: https:

Renault Clio także w wersji hybrydowej. Specyfikacja wygląda ciekawie

Dodano: 05.03.2019 18:16 | 15 odsłon | 0 komentarzy

Największą gwiazdą stanowiska Renault w Genewie jest nowe Clio. Francuska marka oficjalnie zaprezentowała gamę jednostek napędowych, w tym wyczekiwaną hybrydę.

Źródło: feedproxy.google.com

Tu Renault Clio ma bardzo mocną pozycję

Dodano: 04.03.2019 13:17 | 18 odsłon | 0 komentarzy

Zbliżająca się wielkimi krokami premiera nowej generacji Clio to dobra okazja, by wymienić kraje, w których miejski model Renault należy do ścisłej rynkowej czołówki.

Źródło: https:

Premiery i nowości GENEWA 2019 – Będzie się działo!

Dodano: 28.02.2019 9:41 | 16 odsłon | 0 komentarzy

Nowe Renault Clio, Peugeot 208 czy Skoda Kamiq? Który ze wspomnianych modeli okaże się największą gwiazdą wielkiej moto-wystawy nad Jeziorem Genewskim, która rusza już za niecały tydzień?

Źródło: https:

Nowy Nissan Juke podzieli plartformę z Renault Clio V

Dodano: 05.02.2019 15:30 | 21 odsłon | 0 komentarzy

Nissan Juke jest z nami już niemal dekadę i najwyższa pora na następcę. O drugiej generacji mówi się wiele, ale ciągle nie została ona oficjalnie zaprezentowana. To się powinno niedługo zmienić o...

Źródło: www.v10.pl

Nowe Renault Clio R.S. na horyzoncie. Wykorzysta silnik 1.8 TCe

Dodano: 03.02.2019 16:54 | 21 odsłon | 0 komentarzy

Dopiero co poznaliśmy nowe Renault Clio, a już pojawiają się pierwsze informacje dotyczące wersji R.S. Może to być jeden z najciekawszych hothatchy na rynku.

Źródło: feedproxy.google.com

Starsze wiadomości »
reklama

Copyright © 2008-2019 web-auto.pl  - wszelkie prawa zastrzeżone